tu bywam :)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

szydełkowa chusta

w listopadzie zaczęłam marzyć o zrobieniu dla siebie chusty na szydełku, ale miałam mały problem- mianowicie nie umiałam czytać schematów szydełkowych, a co za tym idzie, nie wiedziałam jak w ogóle się zabrać za robienie takiej chusty
ale w grudniu spotkałam osobę, która mi wytłumaczyła podstawy schematów i podała prosty sposób na chustę szydełkową :)

jednak sporo czasu minęło zanim wreszcie zabrałam się za robienie chusty- wystartowałam z robótką w maju, później miałam ok 2 miesięczną przerwę, i dopiero niedawno zakończyłam robienie tej wymarzonej przeze mnie chusty, ale efekt jest wg mnie bardziej niż zadowalający;
dodatkowo jestem z tej chusty podwójnie dumna, bo jest to pierwsza szydełkowa rzecz, którą zrobiłam ze schematu

chusta została zrobiona z wełny merynosów i waży zaledwie 152g- jest leciutka, a jednocześnie gzreje wtedy, gdy jest chłodno :D




mata + poduszki na krzesła

ostatnio ukończyłam mój, jak do tej pory, największy projekt patchworkowy- matę do namiotu o średnicy 100cm :)
najwięcej czasu zajęło mi pikowanie, z powodu kilku warstw ociepliny, które znalazły się w macie;
za to najwięcej pracy wymagało przyszycie taśmy dookoła maty, a i tak nie została ona przyszyta idealnie; teraz już przynajmniej wiem, na co powinnam zwrócić uwagę podczas szycia kolejnej maty/ narzuty
a teraz oczywiście zdjęcie maty:

do kompletu- czyli w podobnym klimacie, powstały dwie poduszki na krzesła, ze wstążeczkami, by móc je umocować łatwo do oparcia, by nie spadały z siedziska


wtorek, 10 lipca 2012

spodenki dresowe idealnie dopasowane :)

dzisiaj, dzięki instrukcjom udzielonym przez la-Pe, uszyłam swoje pierwsze spodenki z dzianiny dresowej; pasują praktycznie idealnie; jedynie nogawki są trochę za długie, ale już nie będę ich skracać, lecz w następnym szytym egzemplarzu uwzględnię zmiany i je skrócę :)

okazało się, że uszycie takich spodenek, wcale nie zajmuje dużo czasu, nawet jeśli samemu się robi wykrój- a dzięki temu można je dopasować pod swoją figurę :D

a oto i zdjęcie spodenek- jeszcze przed prasowaniem:

piątek, 6 lipca 2012

patchworkowa gwiazda

dziś postanowiłam uszyć szczególną poszewkę na poduchę- prezent dla mojej przyjaciółki
długo zastanawiałam się jaki wzór i kolorystykę dobrać, aż w końcu przypomniałam sobie, że chciałam kiedyś uszyć patchworkową gwiazdę, do której tutorial znalazłam na blogu pogodzinach

może wzór nie wyszedł mi idealnie, ale w końcu to pierwszy raz robiłam gwiazdę :) ale co dla mnie najważniejsze, że poszewka bardzo się spodobała solenizantce

przód
tył- tradycyjnie już zapinany na napki

środa, 4 lipca 2012

nowe życie wózka :)

ostatnio nie potrafię zupełnie zabrać się za szycie, ale dziś postanowiłam przełamać się w tym temacie i udało się :D
z potrzeby chwili postanowiłam uszyć mojej młodszej córze siedzisko do wózka-parasolki dla lalek, bo stare, uszkodzone czeka już prawie rok na naprawę

i zamiast naprawiać stare, postanowiłam zrobić coś nowego, by wózek nabrał radośniejszego wyglądu;
myślę, że ten efekt uzyskałam :) ale przede wszystkim uzyskałam radość mojej córy, która wreszcie mogła bawić się swoim wózkiem

a oto i moje dzieło:


czwartek, 21 czerwca 2012

pufy po raz kolejny

jednymi z częściej przeze mnie szytych rzeczy są pufy, które sprawiają mi dużo radości podczas szycia, bo niby są podobne do siebie, ale dzięki różnorodności zastosowanych materiałów, są niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju
niedawno więc znowu szyłam pufy w ramach wymianko-sprzedaży :)
miały być fiołkowe, oceńcie czy takie są:



i znowu poduszka oraz poszewka :)

w ostatnim czasie zwolniłam trochę tempo szycia :( niestety chwilowo nie jestem w stanie szyć wieczorami, bo padam ze zmęczenia, a w ciągu dnia dużo czasu spędzam na dworze i jakoś tak czasu na szycie brak

ale mimo to udało mi się uszyć poduszkę- płaską dla córy z kotkami, które bardzo lubi; środek przepikowany w mój wymyślony wzór, materiał z kotkami przepikowany wzdłuż kształtów, co dało lekki efekt trójwymiarowości, a dookoła przepikowałam wzdłuż szwów :)





a na życzenie męża uszyłam poszewkę na poduszkę 40cm x 40cm; nie do końca jestem z niej zadowolona, ale na szczęście to co mi przeszkadza w niej, nie jest widoczne na zewnątrz :)
przód poszewki

tył- zapinany na napy