tu bywam :)

sobota, 11 maja 2013

pieluszkowo mi

oj, dawno nic nie pisałam na blogu... ale to nie oznacza, że nic nie szyłam ;)
większość rzeczy, które powstały w ostatnim okresie w mojej pracowni, to pieluszki dla mojej najmłodszej córy, bo tym razem postanowiłam sama uszyć córze większość pieluszek, których będziemy używać i jestem na dobrej drodze, by ten cel osiągnąć; niestety nie udaje mi się szyć tak szybko, jak bym chciała, dlatego sporo jeszcze zostało do uzupełnienia stosiku

i trochę zdjęć teraz się pojawi, bo też spora kolekcja powstał, a dziś doszłam do wniosku, że jeszcze kilka sztuk uszyję

na początek formowanki:











jako warstwę wewnętrzną, od pupy, użyłam wszędzie białej bawełny więc nie pokazuję jej za każdym razem; większość pieluszek jako dodatkową warstwę chłonną ma również białą bawełnę, a dwie formowanki, mają wszyty wkład bambusowy; dzięki temu lepiej chłoną, ale też dłużej schną ;)

a teraz zdjęcie mojej eksperymentalnej formowanki ;) od środka ma frottę bambusową i dodatkowy wkład jest również z tej frotty, a warstwa wierzchnia jest podszyta pulem, by nie przepuszczała wilgoci, co pozwoli na używanie tej pieluszki bez otulacza, szczególnie w ciągu dnia :)







oprócz formowanek uszyłam również:
-dwa otulacze PUL





 - wełniany otulacz:
- gatki wełniane - 2szt

- kieszonkę PUL, z polarem od środka:

- kąpieluszkę- na zewnętrzną warstwę użyłam PUL, a na wewnętrzną- dzianinę bawełnianą; kąpieluszka już została przetestowana na basenie i spisała się znakomicie; i może jeszcze jedna powstanie






większość prezentowanych pieluszek jest w rozmiarze M/L; takie przynajmniej jest założenie, a praktyka pokaże na jak długo mi starczą- czy faktycznie będą do rozmiaru L czyli do końca okresu pieluchowania czy też będę musiała szyć większy rozmiar



piątek, 15 marca 2013

chusta kółkowa

w ramach wymianki na jednym z forów, na którym jestem aktywna, zostałam poproszona o przerobienie chusty kółkowej bebelu hamalu- przerobienie ramienia, przeszycie brzegów i wydłużenie, jeśli by była taka potrzeba
najszybciej poszło mi odprucie wszystkich niepotrzebnych elementów czyli całości brzegów;
później obszyłam brzegi, uszyłam ramię proste, a na końcu przedłużyłam ogon doszywając kontrastowy kawałek z innej chusty :)
mi efekt się podoba, mam nadzieję, że osobie zainteresowanej również chusta przypadnie do gustu :)

obecnie prezentuje się tak:

piątek, 8 marca 2013

pieluszka

Jako że najmłodsza moja córa robi się co raz starsza, postanowiłam uzupełnić mój zestaw pieluszek o kieszonki pulowe; i tak ostatnio powstała fioletowa kieszonka w rozmiarze S-M, z welurem bawełnianym od środka- zszywanie pula z welurem bawełnianym to niezłe wyzwanie, bo welur się trochę naciągnął i przez to powstała zakładka od środka
długo ta pieluszka powstawała, bo od momentu kiedy skroiłam materiał, do czasu ukończenia, minęły prawie trzy tygodnie, bo ciągle nie mogłam zabrać się za dokończenie dzieła; ale w końcu zebrałam siły, stwierdzając, że skoro chcę szyć kolejne rzeczy, to najpierw powinnam dokończyć to, co leży rozpoczęte :)
choć mam kilka robótek zaczętych, które czekają na dokończenie ;)

a teraz zdjęcia pieluszki:



środa, 6 marca 2013

czasu brak... więc hykluję ;)

ostatnio jakoś moja doba się skurczyła i brak mi siły i czasu na szycie :(
od czasu do czasu robię coś  na szydełku, poznaję nowe techniki i zaczynam co raz to nowe rzeczy robić - przede wszystkim jakieś drobiazgi, co do których mam dalekosiężne plany ;)

jednak przy trójce dzieci, z których jedno ma zaledwie kilka tygodni nie tak łatwo wygospodarować godzinę "samotności" w domu, o takiej porze, by jeszcze mieć siły na szycie;
jeszcze trochę czasu potrzebuję na adaptację do nowych warunków rodzinnych :)


jedną z nielicznych rzeczy, które dokończyłam po porodzie jest lalka - prototyp, która bardzo się spodobało mojej drugiej córze; ma ona wiele rzeczy, które należy poprawić w następnych egzemplarzach, co jednak nie przeszkadza, by móc się nią bawić



niedziela, 3 lutego 2013

zaległości...

z racji na niedawne pojawienie się na świecie mojej trzeciej córy trochę zaniedbałam bloga, bo staram się ograniczać czas spędzany przed komputerem; ale za to staram się wykorzystać wolne chwile na tworzenie nowych rzeczy; choć z racji na wygodę użycia ostatnio szydełko wygrywa u mnie z maszyną; choć może niedługo nastąpi zmiana w tej dziedzinie :)

tymczasem zaprezentuję rzeczy, które powstały w mojej domowej pracowni jeszcze przed porodem:

na początek zaprezentuję zestaw dla córy najmłodszej, a także coś dla mamy :)
tu pokażę tylko część z uszytych pieluszek, bo reszta, która powstała to najzwyklejsze wkłady do pieluszek, którymi nie ma ci się chwalić ;)

1. pieluszka z PULem, obszyta z zewnątrz welurkiem bawełnianym, od środka również ma welur bawełniany :)


zapięta

przegląd nap :)

tył pieluszki- namalowana sowa- by coś odróżniało, kieszonkę z pulem od formowanek :)

2. formowanka noworodkowa- idealnie pasuje pod pępuszek, ale z tego też powodu niedługo będzie już za mała i będę musiała wziąć się za szycie kolejnych; uszyta z weluru bawełnianego



3. otulacz noworodkowy wełniany, mój pierwszy wełniaczek- spisuje się rewelacyjnie, a ze względu na obniżone napki z przodu zapina się idealnie pod pępkiem więc nie podrażnia kikuta pępowiny :)


w środku ma wszytą dodatkową warstwę izolującą

4. formowanka noworodkowa bambusowa- dosyć chłonna formowanka, ale w bardzo małym rozmiarze więc też już niedługo pójdzie na "za małe"; bardzo mięciutka i przyjemna w dotyku


5. coś dla mamy czyli część zestawu wkładek laktacyjnych, które sobie uszyłam


a teraz jeszcze pokażę prezenty, które uszyłam w okresie przedświątecznym:

1. dla bratanicy- sówka poduszka - przytulanka, której zrobienie sprawiło mi wiele satysfakcji i mam w planach uszycie kolejnych dla moich dziewczyn tym razem :)



2. piłka metkowa- dla bratanka mającego 2 miesiące w momencie obdarowania :)



mam nadzieję, że teraz już znajdę czas, by regularnie zaglądać na bloga i prezentować swoje dzieła, bo oczywiście nie mam zamiaru zaprzestać twórczej działalności :D

piątek, 11 stycznia 2013

wymiankowe prezenty

w ostatnim czasie uszyłam sporo różnych rzeczy więc teraz zaprezentuję tylko niektóre, by nie zaniedbywać bloga, tak jak to się stało w ostatnim czasie;

1. zestaw uszyty jako prezent w wymiance świątecznej zorganizowanej na forum szyjemy-po-godzinach:

cały zestaw :)

serduszka filcowe wypełnione lawendą :)

kosmetyczka

i zamknięta kosmetyczka

etui na szydełka

etui na szydełka :)


2. Prezent z okazji wymianki świątecznej, na forum chusty.info

poszewka patchworkowa, uszyta z kawałków chustowych

tył poszewki- zamykana jest na zakładkę

filcowe, lawendowe serduszka


następnym razem pochwalę się kolejnymi dziełami, które powstały w mojej domowej pracowni :)